Śpisz przy włączonym wiatraku? Kiedy to przeczytasz, już więcej tak nie zrobisz


.

Ostatni czas dał się nam całkiem mocno we znaki. Termometry w wielu częściach kraju pokazują temperatury znacznie przekraczające granicę 30 stopni Celsjusza. W takich chwilach każdy z nas próbuje ratować się na wszystkie możliwe sposoby. Jeśli nie mamy dostępu do klimatyzowanego pomieszczenia, zawsze pozostaje nam stary, poczciwy wiatrak.

Noc w takim czasie wcale nie jest wiele lepsza od dnia. Jeśli jeszcze do tego wszystkiego mury waszego domu nagrzeją się w trakcie dnia i w nocy oddają całą nagromadzoną temperaturę, to może być naprawdę źle. Nikt przecież nie lubi spać i zasypiać w takim gorącu.

Co więc najlepiej zrobić? Najtańszą opcją jest włączenie wiatraka, aby powodował on jakikolwiek ruch powietrza w pomieszczeniu. Klimatyzacja to przecież znacznie droższa rzecz – może nie w samym użytkowaniu, bo przecież wiatrak też zużywa sporo energii elektrycznej, to na pewno w samym zakupie i instalacji.

Niewiele osób jednak zdaje sobie z tego sprawę, że używanie wiatraka w trakcie snu może być dla nas bardzo niebezpieczne. O czym mowa? Zobaczcie sami.

.


.